The journey of recovery from an SCA is a tough winding one that will undoubtedly have many ups and downs, and sometimes it worth just taking a moment to reflect on those peaks when they happen.
With my son I was attending a new local event on the Park Run schedule – Hadleigh Park – which was the stunning venue of the 2012 Olympic Mountain biking events.
Today was the inaugral event and on this cool October morning the sun gods gave their blessing with a gloriously sunny display.
There was a buzz of excitement in the air as my son and many others were tackling the tough course. The dogs doing the event were hyped up too and even the local cows were interested and taking heed of the warning signs!
Certainly today was one of the those days that makes you realise it’s a great to be alive!


Po naszym pierwszym spotkaniu w lutym 2015 roku zdałem sobie sprawę, że nie jestem sam. Po raz pierwszy od czasu mojego zatrzymania akcji serca w poprzednim roku rozmawiałem twarzą w twarz z kimś, kto przeżył to samo co ja. Dotyczyło to również mojej żony, która, jak się okazało, uratowała mi życie. Właśnie podczas tego spotkania narodził się pomysł stworzenia organizacji SCA UK. Od tamtej pory osiągnęliśmy naprawdę wiele – przede wszystkim dostarczamy informacje, zasoby i wsparcie innym osobom w podobnej sytuacji, ale także zwracamy uwagę na losy osób, które przeżyły zatrzymanie krążenia, oraz na potrzebę lepszej opieki po wypisaniu ze szpitala. Zaczynamy osiągać postępy w tej dziedzinie, a wraz z utworzeniem organizacji charytatywnej szczerze wierzę, że czeka nas świetlana przyszłość i że znacząco zmienimy życie wielu osób, które dołączą do naszych szeregów.
