Sytuacja wciąż się rozwija. Będziemy aktualizować ten artykuł w miarę jak Duński Związek Piłki Nożnej oraz zespół medyczny Eriksena będą przekazywać więcej informacji.
Wczoraj wieczorem, podczas meczu reprezentacji Danii z Ukrainą, Christian Eriksen upadł na boisku, a spotkanie zostało przerwane. Już w ciągu kilku minut pierwsze doniesienia zaczęły zniekształcać fakty. Oto więc, co wiemy, przedstawione prostym językiem, wraz z informacjami, które nagłówki gazet wciąż podają błędnie. Jesteśmy organizacją „Sudden Cardiac Arrest UK” – organizacją charytatywną prowadzoną przez osoby, które przeżyły zatrzymanie akcji serca, oraz ich rodziny, i właśnie dlatego zależy nam na tym, by podawać prawidłowe informacje.
Najpierw dobra wiadomość. Eriksen otrzymał pomoc medyczną na boisku, podniósł się na nogi i o własnych siłach doszedł do karetki. Duński Związek Piłki Nożnej potwierdził, że jest przytomny i czuje się dobrze, biorąc pod uwagę okoliczności. Nie znamy jeszcze przyczyny zdarzenia i nie należy spekulować na ten temat. Jednak dla osoby z wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem (ICD) zejście z boiska o własnych siłach jest właśnie tym rezultatem, do którego osiągnięcia urządzenie to zostało zaprojektowane.
Zawał serca czy zatrzymanie akcji serca? To nie to samo

W relacjach medialnych wszędzie pojawia się sformułowanie „atak serca”. Nie wiemy jeszcze dokładnie, co tym razem stało się z Eriksenem, ale określenie „atak serca” jest prawie na pewno błędne, tak samo jak miało to miejsce w 2021 roku. Oto dlaczego.
Zawał serca to problem z „instalacją”. Zablokowana tętnica powoduje niedokrwienie części mięśnia sercowego. Osoba ta jest zazwyczaj przytomna i odczuwa ból.
Zatrzymanie akcji serca to problem natury elektrycznej. Rytm serca ulega zaburzeniu, a serce przestaje pompować krew. Osoba ta upada, przestaje normalnie oddychać i w ciągu kilku sekund traci przytomność. Bez natychmiastowej resuscytacji krążeniowo-oddechowej i użycia defibrylatora nastąpi zgon. Właśnie w tej sytuacji każdy może podjąć działania: to właśnie rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej i użycie defibrylatora w ciągu pierwszych kilku minut decyduje o tym, czy dana osoba przeżyje.
Wielokrotnie próbowaliśmy wyjaśnić tę niejasność, w tym poprzez nasze długotrwałe starania, by skłonić NHS do poprawienia własnych sformułowań. Jeśli z tego artykułu zapamiętacie tylko jedną rzecz, niech będzie to różnica między zatrzymaniem krążenia a zawałem serca. Takie samo rozróżnienie stosuje również British Heart Foundation.
Co tak naprawdę stało się z Eriksenem w 2021 roku
Podczas Euro 2020 (rozgrywanych latem 2021 roku) Eriksen doznał zatrzymania akcji serca podczas meczu Danii z Finlandią w Kopenhadze. Upadł na boisko. Jego serce przestało bić. Na boisku przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową i zastosowano defibrylację, a następnie ustabilizowano jego stan przed przewiezieniem do szpitala.
Nie miał zawału serca. I to już drugi mit, z którym warto się rozprawić: nie wszczepiono mu rozrusznika serca. Wszczepiono mu ICD.
ICD Christiana Eriksena: jak to właściwie działa

Rozrusznik serca i ICD to nie to samo urządzenie, a ta różnica ma znaczenie.
Rozrusznik serca stosuje się głównie w leczeniu zbyt wolnego bicia serca. Urządzenie to reguluje rytm serca za pomocą niewielkich, bezbolesnych impulsów elektrycznych.
ICD również to robi, ale ma o wiele ważniejsze zadanie. To mały strażnik umieszczony w klatce piersiowej, który obserwuje każde uderzenie serca. Jeśli wykryje niebezpieczne, zagrażające życiu zaburzenie rytmu serca – takie, które powoduje zatrzymanie akcji serca – wysyła impuls elektryczny, aby przywrócić prawidłową pracę serca. W efekcie każda osoba z wszczepionym ICD nosi przy sobie swój własny defibrylator przez całą dobę. Większość z nas, członków społeczności osób, które przeżyły, ma kilka ostrych słów na temat tego impulsu, ale to właśnie on pozwala nam nadal tu być. Brytyjska Fundacja Serca (British Heart Foundation) udostępnia jasne wyjaśnienie działania ICD, w tym informację, że standardowy ICD może również pełnić funkcję rozrusznika serca.
Na temat tych urządzeń krąży wiele błędnych informacji, nawet wśród lekarzy, dlatego też napisaliśmy obszerny artykuł obalający popularne mity dotyczące ICD.
Czy to właśnie jego ICD zapobiegło pogorszeniu się stanu po zapaści?
Lekarz reprezentacji Danii, Morten Boesen, stwierdził, że urządzenie spełniło swoje zadanie, zaznaczając jednocześnie, że przyczyna zapaści jest nadal badana w Szpitalu Uniwersyteckim w Odense. Szczera odpowiedź brzmi zatem następująco: wydaje się, że urządzenie zadziałało, ale nie znamy jeszcze pełnego obrazu sytuacji.
Można powiedzieć, że jest to zgodne z tym, co każdy może zaobserwować. Zatrzymanie akcji serca u osoby bez ICD zazwyczaj oznacza długotrwałe utratę przytomności, resuscytację krążeniowo-oddechową przeprowadzaną przez osoby z otoczenia oraz wyładowanie prądem z defibrylatora zewnętrznego. Eriksen natomiast stracił na chwilę przytomność, a już po kilku minutach wstał i zaczął chodzić. Jeśli ICD Christiana Eriksena wykrył niebezpieczny rytm serca i przywrócił go do normy za pomocą wyładowania prądem, to jest to właśnie ten rodzaj szybkiej interwencji, do której urządzenia te zostały stworzone: widok ten budzi niepokój, ale sytuacja jest znacznie mniej poważna niż w przypadku zatrzymania akcji serca u osoby bez takiego urządzenia.
Jest tu jednak ważny niuans. Nie każdy impuls z ICD ratuje życie. Czasami urządzenia te uruchamiają się, gdy nie jest to absolutnie konieczne, interpretując szybki, ale nie zagrażający życiu rytm serca, a nawet zakłócenia elektryczne, jako stan zagrażający życiu. Nazywa się to nieodpowiednim impulsem, a sprawdzenie, czy tak się stało, jest jedną z pierwszych czynności, jakie podejmują lekarze po odczytaniu danych z urządzenia. To właśnie badania przeprowadzone w szpitalu wyjaśnią, czy impuls wywołany przez ICD u Eriksena był rzeczywiście konieczny, czy też był to jeden z takich fałszywych alarmów. Na naszej specjalnej stronie wyjaśniamy różne rodzaje impulsów z ICD i ich znaczenie; zaktualizujemy ten artykuł, gdy tylko lekarze będą mieli więcej informacji.
Dlaczego ma to znaczenie nie tylko w kontekście piłki nożnej
Łatwo jest postrzegać to wszystko jako sportowy dramat. Jednak dla dziesiątek tysięcy osób w Wielkiej Brytanii, które żyją z implantowanym kardiowerterem-defibrylatorem (ICD), a także dla osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca, i ich rodzin, jest to sprawa o wiele bardziej osobista.
To przypomina nam, że przeżycie jest możliwe. Eriksen nie jest jedyną osobą, która zasłabła na boisku i powróciła do gry; zwykli gracze też to robią. To również przypomina, że życie z ICD to życie, które toczy się dalej, a przy odpowiedniej opiece i właściwych wskazówkach obejmuje również powrót do uprawiania sportów, które ludzie kochają.
Przede wszystkim jednak jest to przypomnienie, by używać właściwych terminów. Nazywanie zatrzymania akcji serca „zawałem serca” lub ICD „rozrusznikiem serca” nie jest pedanterią. Ma to wpływ na to, jak społeczeństwo rozumie sytuację, jak reagują osoby postronne, a ostatecznie – kto przeżyje.
Nasze myśli są z Christianem Eriksenem i jego rodziną.
Wiadomość od Christiana z 8 czerwca 2026 r.
Późnym wieczorem 8 czerwca Christian Eriksen po raz pierwszy od momentu załamania zdrowia zabrał publicznie głos, publikując na Instagramie wiadomość skierowaną do kibiców. Potwierdza ona to, co wskazał lekarz drużyny: jego defibrylator (ICD) wygenerował impuls elektryczny i spełnił swoje zadanie. Eriksen jasno zaznaczył również, że była to sytuacja odmienna od tej z 2021 roku. Poniżej zamieszczamy pełną treść jego wiadomości.


Po naszym pierwszym spotkaniu w lutym 2015 roku zdałem sobie sprawę, że nie jestem sam. Po raz pierwszy od czasu mojego zatrzymania akcji serca w poprzednim roku rozmawiałem twarzą w twarz z kimś, kto przeżył to samo co ja. Dotyczyło to również mojej żony, która, jak się okazało, uratowała mi życie. Właśnie podczas tego spotkania narodził się pomysł stworzenia organizacji SCA UK. Od tamtej pory osiągnęliśmy naprawdę wiele – przede wszystkim dostarczamy informacje, zasoby i wsparcie innym osobom w podobnej sytuacji, ale także zwracamy uwagę na losy osób, które przeżyły zatrzymanie krążenia, oraz na potrzebę lepszej opieki po wypisaniu ze szpitala. Zaczynamy osiągać postępy w tej dziedzinie, a wraz z utworzeniem organizacji charytatywnej szczerze wierzę, że czeka nas świetlana przyszłość i że znacząco zmienimy życie wielu osób, które dołączą do naszych szeregów.

Świetny i trafny artykuł, Paul. Wszystko zostało przedstawione we właściwym kontekście. Jak być może pamiętasz z mojego doświadczenia sprzed 35 lat, dotyczy to mnie w pełni, z wyjątkiem kwestii sportu. Jedną z rzeczy, które mnie najbardziej irytują, jest niezrozumienie ze strony profesjonalnego personelu medycznego. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Ponadto doświadczyłem dwóch nieuzasadnionych wyładowań, po których usiadłem, zastanawiając się, co się, do diabła, stało, a informację o przyczynie otrzymałem z centrum implantacji w ciągu mniej więcej jednego dnia. Co jeszcze… Oba nieuzasadnione wyładowania miały miejsce, gdy na szczęście nadal miałem zakaz prowadzenia pojazdów. Było to w 1995 roku. Od tamtej pory prawidłowe diagnozy i dostosowane terapie farmakologiczne pozwalają mi trzymać się właściwej drogi. Mój zespół w Harefield bardzo uważnie mnie obserwuje za pomocą monitora przy moim łóżku oraz dzięki sporadycznym rozmowom telefonicznym, które od czasu do czasu prowadzę.
dziękujemy z Petaluma
Świetny artykuł.
W 2019 roku podczas rajdu rowerowego z Londynu do Brighton doszło u mnie do nagłego zatrzymania krążenia (SCA). Byłem BARDZO SPRAWNY FIZYCZNIE I ZDROWY, a w mojej rodzinie NIE MA przypadków chorób serca.
Niestety, obudziłem się trzy dni później i musiałem przejść operację wszczepienia trzech pomostów aortalno-wieńcowych oraz implantu kardiowertera-defibrylatora (ICD).
Dzięki codziennym łagodnym ćwiczeniom i codziennemu przerywanemu postowi (18:6) moje ostatnie badanie serca ❤️ wykazało, że mój chirurg poinformował mnie… „Gdybym nie znał twojej historii i patrzył tylko na wyniki badania, nie pomyślałbym, że przeszedłeś przez to, co przeszedłeś… Twoje serce jest w normie, w lepszym stanie niż u kogoś w twoim wieku… Kontynuuj to, co robisz, wypisuję cię do domu…”.